Dramatyczna końcówka

KP Starogard – Koral Dębnica 1:1 (0:1)
Bramka dla KPS: Kacper Siora 90+5 (k)
Skład KPS: Szczygielski – Szulc, Romanowski, Gołuński, Zieliński – Dubiela, Siora, Skórczewski (67 Heksel), Wenta (63 Barłożewski) – Armatowski (63 Dawidowski), Runowski (79 Cablewski)

W meczu siódmej kolejki IV ligi KPS zremisował na własnym stadionie z Koralem Dębnica 1:1. Końcówka spotkania była nadzwyczaj dramatyczna. W 95 min. KPS doprowadził do wyrównania 1:1, a czterech zawodników gości otrzymało czerwone kartki.
W pierwszej części spotkania biało-zielono-biali posiadali optyczną przewagę, ale to Koral zdobył gola. W 23 min. po dośrodkowaniu z rzutu wolnego goście po strzale głową objęli prowadzenie. KPS próbował doprowadzić do remisu, ale zabrakło wykończenia w akcjach podbramkowych.
Druga odsłona meczu wyglądała podobnie do pierwszej. Starogardzianie byli częściej w posiadaniu piłki, ale to Koral był bliski podwyższenia rezultatu. Daniel Szczygielski, który tydzień temu zadebiutował w barwach KPS, dwukrotnie wspaniale interweniował w naszej bramce. Końcowe minuty przyniosły jednak sporo emocji. Sędzia przedłużył mecz o pięć minut. W 95 min. w polu karnym Korala nieprzepisowo został zatrzymany Karol Cablewski. Sędzia bez chwili zawahania wskazał na „wapno”. Goście nie mogąc pogodzić się z decyzją sędziego ruszyli w jego stronę używając niecenzuralnych słów. Arbiter wyjął czerwony kartonik i ukarał nim trzech graczy Korala. Kilka sekund później za odkopnięcie piłki bramkarz z Dębnicy ujrzał drugą żółtą kartkę w tym meczu i w konsekwencji czerwoną i też musiał opuścić boisko. Koral dokonał zmiany i na boisku pojawił się rezerwowy golkiper, który stanął na przeciwko Kacpra Siory. Nasz zawodnik pewnym strzałem pod poprzeczkę doprowadził do remisu 1:1. W ostatnich sekundach KPS mógł „dobić” w siódemkę grających gości, ale Dariusz Gołuński strzelił nad poprzeczką.
Kolejne udana końcówka spotkania potwierdza, że nasza drużyna ma charakter i w każdym spotkaniu gra do ostatniego gwizdka sędziego.