Końcówka z happy endem

KP Starogard – Gryf 2009 Tczew 2:1 (0:1)

Bramki dla KPS: Sebastian Armatowski 82, Mateusz Wenta 90+3.

Skład KPS: Polakowski- Zieliński, Prabucki, Gołuński, Arndt- Wohlert, Siora (43 Skórczewski), Runowski (72 Armatowski), Wenta, Dubiela (62 Neścior) – Gronowski (57 Stanek)

KPS po emocjonującej końcówce i bramce Mateusza Wenty w 93 min. odniósł zwycięstwo 2:1 nad Gryfem 2009 Tczew.
Nasz zespół zbyt pewny siebie rozpoczął to spotkanie i to „zgubiło” biało-zielono-białych w pierwszej odsłonie meczu. W 11 min. goście dostali prezent od losu. Po rzucie rożnym dla Gryfa, Kacper Siora tak nieszczęśliwie wybijał piłkę że ta trafiła Michała Wohlerta w rękę. Sędzia bez chwili zawahania wskazał na wapno. Mateusz Wiech pewnie wykonał rzut karny i Gryf prowadził 0:1. KPS grał nie do poznania, niedokładnie i nie stwarzał sobie okazji do wyrównania. W 43 min. kontuzji doznał nasz kapitan Kacper Siora i musiał opuścić plac gry.
W drugiej części spotkania KPS zamknął gości na ich połowie, ale nie potrafił zaskoczyć ambitnie grających rywali. Trener Mariusz Majewski zdecydował się na zmiany i sukcesywnie wymieniał zawodników. Odwdzięczył mu się za to Sebastian Armatowski, który w 82 min. zdobył gola na 1:1. Sama końcówka to prawdziwy horror. Nasi postawili wszystko ” na jedną kartę”, wrzucali piłkę w pole karne i atakowali całym zespołem. W doliczonym czasie gry tj. w 93 min. biało- zielono- biali wywalczyli rzut rożny. Piłka wybita przez obrońcę Gryfa trafiła pod nogi niepilnowanego Mateusza Wenty, który zza linii pola karnego „soczyście” uderzył futbolówkę i zdobył upragnioną bramkę na 2:1.
Po spotkaniu wszyscy odetchnęli z ulgą, ale w następnych meczach nie można dopuści do takiej dramaturgii.