KPS pamięta – 26 rocznica śmierci Kazimierza Deyny

Wirtuoz gry, niebywale utalentowany zawodnik, najwybitniejsza postać polskiego futbolu, piłkarska legenda, a przy tym ulubieniec publiczności – tak w dużym skrócie można scharakteryzować Kazimierza Deynę. 26 lat temu ten doskonały piłkarz stracił życie w tragicznym wypadku na autostradzie w Kalifornii.

Już od najmłodszych lat mały Kazio miał smykałkę do sportu, jednak największą frajdę sprawiała mu piłka nożna. Zaczęło się od podpatrywania starszych braci na boisku – Henryk grał w barwach Włókniarza Starogard, a Franciszek w SKS-ie Starogard. Niebawem Kazimierz zaczął treningi we Włókniarzu, a jego pierwszym trenerem był Henryk Piotrowski. Zawodnik dzięki talentowi i ciężkiej pracy szybko „awansował” do pierwszego składu Włókniarza, a już w 1966 roku rozpoczął treningi z ŁKS-em.

Jesień 1966 roku Kazimierz Deyna spędził już w Legii Warszawa – zadebiutował 20 listopada w meczu z Ruchem Chorzów. W Legii występował przez 13 sezonów. Pod wodzą „Generała” Legia odnosiła liczne sukcesy – dwukrotne mistrzostwo Polski (w 1969 i 1970 roku), Puchar Polski w 1973 roku, awans do półfinału Pucharu Europy 1970 roku. Ostatni ligowy mecz z drużyną Legii Deyna rozegrał 5 listopada 1978 roku – było to spotkanie z Widzewem Łódź. W sumie w 304 meczach, w których zagrał, zdobył 94 bramki.

Kazimierz Deyna z powodzeniem występował też w drużynie narodowej, z którą wywalczył złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich w Monachium w 1972 roku, dwa lata później srebrny medal Mistrzostw Świata, a w 1976 roku srebro na Igrzyskach w Montrealu. W 1974 r. został uznany trzecim piłkarzem na świecie, ustępując pola jedynie legendom światowego futbolu – Franzowi Beckenbauerowi oraz Johanowi Cruyffowi. W 1978 roku piłkarz zdecydował się opuścić Polskę, by grać w Manchesterze City. Trzy lata później został zawodnikiem San Diego Soccers, a ostatnim jego klubem była Tijuana Legends.

1 września 1989 roku na autostradzie w Kalifornii doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Kierowany przez Deynę samochód uderzył z dużą prędkością w zaparkowaną na poboczu ciężarówkę. Kazimierz Deyna zmarł w wieku 42 lat. Ciało piłkarza pochowano na El Camino Memorial Park w San Diego, a w maju 2012 roku prochy Kazimierza Deyny zostały sprowadzone do Polski – 6 czerwca urna z prochami piłkarza spoczęła w Alei Zasłużonych na Powązkach Wojskowych w Warszawie.

Źródło: legia.net.